W tym wszystkim jest to, że nie wracam znów do domu. Dzisiaj napisałam ostatni egzamin. Przede mną perspektywa 4 miesięcy do wykorzystania. Dziwnie jest mówić "4 miesięcy wakacji", bo wiem, że na tym etapie nie będą to już 4 miesiące nic nie robienia, a jedynie zamiast po śniadaniu iść na uczelnie będę pracować w innym miejscu także od rana. Zresztą zapowiada się, że miejsce w które się przenoszę, będzie związane z tym, w jakim kierunku idę.
piątek, 17 kwietnia 2015
Norway adventure - Var i byen - Wiosna w mieście
Powoli zaczyna być regułą, że zmieniam miejsca zgodnie z porami roku- zeszłe lato na stażu w Lubinie, jesień w Poznaniu. Na początku stycznia przyjechałam do Oslo, a już za tydzień się stąd wyprowadzam. Wygląda na to, że wiosna na dobre rozgościła się w zimnej Norwegii, a znakiem to, że czas i na mnie.
niedziela, 12 kwietnia 2015
23. Norway adventure - Turisten i egen by
Dzisiaj przez cały dzień trwała akcja zorganizowana przez Visit Oslo: Turisten i egen by czyli Turysta we własnym mieście. Ideą było, żeby osoby które na co dzień przebywają w Oslo, mogły zapoznać się z tym, co znajduje się w muzeach i innych atrakcjach turystycznych na terenie miasta. Wiele miejsc zorganizowało z tego tytułu specjalne wydarzenia, można było m. in. otrzymać darmową wejściówkę na jedno z przedstawień w Operze, otrzymać zniżkę na zjazd Holmenkollen (to mój ostatni osobisty hit, przed wyjazdem z Oslo muszę koniecznie spróbować- jesteś zawieszony na lince i zjeżdżasz ze skoczni niczym skoczek. Umrę ze strachu, ale zrobię to).
Jedyne co trzeba było zrobić, by w wydarzeniu uczestniczyć, to stawić się w Ratuszu o 9 rano, żeby odebrać darmowy Oslo Pass, uprawniający do wstępów i wielu zniżek na terenie miasta.
Już przed 9 w budynku ratusza było tłoczno.
Wewnątrz znajdowały się stoiska wielu muzeum, które można było dzisiaj odwiedzić.
Warto było pojawić się o czasie- wychodząc z Ratusza w okolicach godziny 9.30, widziałam już ogromną kolejkę. Mimo, że wszystko szło bardzo sprawnie, to wiele osób, ze względu na tłum zrezygnowało. Na facebookowe wydarzenie zapisało się 28 000 osób. Tak na przykład wyglądała kolejka (a właściwie jej połowa, bo cała nie skończyła się w kadrze) do Muzeum Muncha. Co tu dużo mówić, miałam dzisiaj szczęście, bo tłumy zaczynały się zawsze po moim wyjściu
Mimo, że nie miałam dużo czasu, postanowiłam zobaczyć kilka miejsc, w których jeszcze nie byłam. Odwiedza mnie tu dużo znajomych i są miejsca, które już totalnie mi zbrzydły jak dach Opery, Galeria Narodowa czy Muzea na półwyspie Bygdoy.
Moim celem padły dzisiaj trzy muzea.
Wszystkich, którym powiedziałam, że nie warto iść do Muzeum Muncha, przepraszam. Powtórzyłam opinię wyczytaną w Internecie, nie sprawdziwszy jej najpierw. Muzeum Muncha jest bardzo dobrze zrobionym muzeum, a aktualna wystawa - porównanie Muncha z Melgaardem - bardzo trafione.
Muzeum Żydowskie, mój drugi punkt podróży- od pierwszej gabloty wprowadzało w refleksyjny nastrój. Pięknie przedstawione historie kilkunastu żydowskich rodzin deportowanych z Norwegii w czasie II wojny światowej połączono tam z przedstawieniem kultury żydowskiej. Muzeum jest malutkie, zaledwie jedna salka.
Można było znaleźć przepisy na tradycyjne żydowskie dania i wziąć je ze sobą.
Muzeum popkultury to mój dzisiejszy numer jeden. Kultura naszych czasów przedstawiona od lat 20stych w sposób prześwietny, z dużą ilością atrakcji takich jak studio nagrań, studio telewizyjne, mnóstwo instrumentów, scena na której możesz poczuć się jak gwiazda rocka. Myślę, że to muzeum jeszcze opiszę, bo jest tego warte.
piątek, 10 kwietnia 2015
City breath vol. 1 Oslo
Żaden ze mnie fotograf, felietonista jeszcze gorszy. Jednak maksymalnie chciałabym Wam pokazać jak to wygląda tu i teraz, z mojego punktu widzenia.
Im dłużej próbuję robić zdjęcia miastu, tym bardziej podziwiam wszystkich artystów wykonujących street photo. Ciężko jest uchwycić chwile.
Im dłużej próbuję robić zdjęcia miastu, tym bardziej podziwiam wszystkich artystów wykonujących street photo. Ciężko jest uchwycić chwile.
poniedziałek, 16 marca 2015
21. Norway adventure s01e05 - Holmenkolen skifest
Nie można o mnie powiedzieć, że jestem fanką sportów zimowych. Jestem królową upadków na zimowych chodnikach, na nartach stałam w tym roku pierwszy raz życiu (moim kompanem był 4-letni siostrzeniec, z bólem przyznaję, że był lepszy), zawsze chciałam jeździć figurowo na łyżwach, ale póki co umiem na nich nie upadać (przeplatanki próbuję się nauczyć od liceum), dziewczyny z wymiany od stycznia namawiały mnie bezskutecznie na zjazd z Holenkollen na sankach (za bardzo lubię swoje zęby...)
Nie było jednak opcji, żebym ominęła Holenkollen SkiFest. W końcu zawsze to bezpieczniej popatrzeć jak pozostali wylewają siódme poty.
To, że Norwedzy są chorzy na punkcie sportu, to chyba już Wam mówiłam. Największą radochą dla takiego Norwega jest po całym tygodniu pracy wziąć narty i udać się za miasto. Jeździć na nich przez kilka godzin i po kilkunastu (-dziesięciu?) zrobionych kilometrach zjeść pomarańczę i wrócić do domu. Nie jest zdziwieniem, więc że w miniony weekend pod Holmenkollen były tłumy.
Przez moment czułam się jak w Polsce, bo o ile na biegach było bardzo dużo Norwegów, o tyle na samych skokach trybuny były wypełnione przez Polaków.
Tutaj możecie zobaczyć filmik z skoków:
https://vimeo.com/122347079
![]() |
| Holmenkollen tydzień przed zawodami. Fot. Sonia Bronder |
Nie było jednak opcji, żebym ominęła Holenkollen SkiFest. W końcu zawsze to bezpieczniej popatrzeć jak pozostali wylewają siódme poty.
| fot. Alizee Martin |
To, że Norwedzy są chorzy na punkcie sportu, to chyba już Wam mówiłam. Największą radochą dla takiego Norwega jest po całym tygodniu pracy wziąć narty i udać się za miasto. Jeździć na nich przez kilka godzin i po kilkunastu (-dziesięciu?) zrobionych kilometrach zjeść pomarańczę i wrócić do domu. Nie jest zdziwieniem, więc że w miniony weekend pod Holmenkollen były tłumy.
Przez moment czułam się jak w Polsce, bo o ile na biegach było bardzo dużo Norwegów, o tyle na samych skokach trybuny były wypełnione przez Polaków.
| Żyła po kwalifikacjach pierwszy |
| Gdzieśtam w tłumie błąkały się norweskie trolle |
| Czy to polska skocznia czy norweska? |
Tutaj możecie zobaczyć filmik z skoków:
https://vimeo.com/122347079
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















